Suunto
  • Suunto
Dziewięćdziesiąt lat kierunku.

Zaczęło się od problemu. W 1936 roku fiński geodeta i biegacz na orientację Tuomas Vohlonen miał dość kompasów, których igła drgała, zacinała się i kłamała w mrozie. Wymyślił sposób na wypełnienie obudowy cieczą tak, żeby igła była stabilna i odporna na wstrząsy. Nazwa firmy pochodzi od fińskiego suunta — kierunek. Kompasy Vohlonena trafiły do fińskiej armii i przeszły z nią wojnę zimową. Do dziś w Suunto krąży zdanie, które wtedy powstało: replacing luck. Zastępujemy szczęście. Sprzęt ma działać, a nie mieć dobry dzień.

Do nurkowania weszliśmy przypadkiem. W 1965 roku brytyjski płetwonurek zabrał pod wodę swój lądowy kompas Suunto i stwierdził, że działa bez zarzutu. Rok później powstał SK-4 — pierwszy na świecie kompas zaprojektowany specjalnie do nurkowania. W 1987 roku wypuściliśmy SME-ML, jeden z pierwszych komputerów nurkowych na rynku, a w 1997 Spydera, który zmieścił dekompresję na nadgarstku. Od tamtej pory każdy kolejny model wychodził z tego samego założenia: nurek ma patrzeć na wrak, nie na tabele.

Dlaczego to ma znaczenie na Baltictechu

Fińska centrala i fabryka leżą kilkanaście kilometrów od Zatoki Fińskiej — części tego samego morza, na które wypływacie z Gdyni czy Władysławowa. Nasi inżynierowie i testerzy nurkują w wodzie o tej samej temperaturze, tej samej widoczności i tym samym zasoleniu. To ostatnie jest kluczowe: Bałtyk jest zbyt słodki dla świdraka okrętowego, więc drewniane kadłuby stoją tu nienaruszone po dwustu i trzystu latach. Zatoka Fińska ma swoje wraki-legendy, tak jak polskie wybrzeże ma swoje.

To znaczy, że nie projektujemy komputerów pod ciepłą wodę i cienkie rękawiczki. Największy AMOLED na rynku w Nauticu powstał dlatego, że w mule na trzydziestu metrach nie ma czasu na mrużenie oczu. Przyciski są takie, jakie są, bo testujemy je w suchych rękawicach, a nie gołą dłonią w basenie. 120 godzin pracy na ładowaniu bierze się z tego, że na wyprawie wrakowej gniazdko bywa fikcją.

Dziś

Suunto zatrudnia ponad 300 osób i sprzedaje w ponad stu krajach, ale konstrukcja, oprogramowanie i produkcja komputerów nurkowych zostały w Vantaa, gdzie większość etapów montażu wciąż wykonuje się ręcznie. Seria Nautic — Nautic i Nautic S — to najnowszy rozdział tej historii. Nazwa pochodzi od łacińskiego nauticus, „należący do statków i żeglarzy", i domyka klamrę: od kompasu, który wskazywał kierunek, do komputera, który prowadzi Cię przez cały profil i sprowadza na powierzchnię.

Multimedia

Jeśli chcesz, możemy wysyłać Ci powiadomienia o nowościach na stronie. Wystarczy wyrazić zgodę na otrzymywanie powiadomień.